Reviews

Dance of the Happy Shades by Alice Munro

margu's review

Go to review page

emotional mysterious reflective sad tense medium-paced
  • Plot- or character-driven? Character
  • Strong character development? It's complicated
  • Loveable characters? It's complicated
  • Diverse cast of characters? Yes
  • Flaws of characters a main focus? Yes

4.5

zarazarazara's review

Go to review page

emotional inspiring reflective sad medium-paced
  • Plot- or character-driven? Character
  • Strong character development? It's complicated
  • Loveable characters? It's complicated
  • Diverse cast of characters? It's complicated
  • Flaws of characters a main focus? Yes

4.0

romysvx's review against another edition

Go to review page

5.0

Bohaterami piętnastu opowiadań zawartych w „Tańcu szczęśliwych cieni” są jednostki słabe i wykluczone - z powodu swojej niepełnosprawności, rasy, płci, wieku, statusu socjoekonomicznego. Historie Munro są tak realistyczne, że gdyby lekko zmienić ich formę można by „Taniec” zakwalifikować jako reportażu. Zatrważajace jest to, że te opowiadania powstały 60 lat temu, a problemy w nich poruszane nadal są jak najbardziej aktualne i spotykane na co dzień. Gdyby zmienić i unowocześnić parę drobnych, nieistotnych dla fabuły detali takich jak ówcześnie modne ubrania czy masywne telewizory kineskopowe to te historie jak najbardziej mogłyby dziać się i w 2020 roku.

Opowiadania Munro urzekają wnikliwością i precyzją obserwacji bardziej niż kunsztownością języka. Pisarka przemawia językiem swoich bohaterek - dziewczynek, kobiet prostych i niewykształconych. I w tej językowej prostocie tkwi siła. Opisywane przez Munro ludzkie tragedie i dramaty są już same w sobie na tyle przejmujące, że żeby wybrzmieć w pełni nie potrzebują dodatkowych stylistycznych ozdobników.

Bardzo spodobała mi się konstrukcja tych opowieści - płyną spokojnym, nieśpiesznym tempem by nagle, w zupełnie niespodziewanym momencie zaskoczyć finałem, który zostawia czytelnika z otwartą szczęką i uczuciem jakby dostał obuchem w głowę.

Munro z ogromnym szacunkiem i empatią pisze o ludziach chorych - niepełnosprawnych fizycznie i umysłowo, cierpiących na nieuleczalne, przewlekłe choroby czy będących na łożu śmierci. Mnie osobiście najbardziej dotknęły i poruszyły opowiadania o osobach upośledzonych. Rzadko zdarza się literatura tak bolesna, wzruszająca i depresyjna, przeczołgująca czytelnika emocjonalnie. Lekturę „Tańca” skończyłam już ponad tydzień temu, a nadal nie mogę się uwolnić od tych historii - ciągle siedzą w głowie - drażnią i oburzają egoizmem, ignorancją i ogromem niesprawiedliwości.

instagram | facebook | blog

anneofgreenplaces's review

Go to review page

4.0

Alice Munro has a way of telling a story almost entirely through organic details and conversational observations that don’t necessarily seem plot-driven, but that accumulate to reveal characters and their settings and their tensions—so the story emerges. While reading her all I wanted to do was write like her, evoking the complexities and realities of ordinary situations, especially childhood, which was a big focus in this collection (less so in some of the later collections I looked at). The historical context makes it especially novel, I think, but that’s also Munro’s skill, making that setting feel so relevant and poignant without being sentimental. This was especially interesting for me when the stories included the silver fox fur farming that her father did, like my great grandfather.

rachelhelps's review against another edition

Go to review page

4.0

While not as experimental as Something I've been Meaning to Tell You, Dance of the Happy Shades still makes country life seem familiar to a suburbanite. The stories aren't absorbed in themselves or their tragedies but come off more as a calm narration only in need of a reader.

steller0707's review against another edition

Go to review page

5.0

Alice Munro is one of my favorite authors. Over her entire career she has deftly written about the lives of ordinary girls and women - their experiences, their challenges, their dreams. She is so worthy of the Nobel Prize for Literature, which she won in 2013.

This is Munro's first published book, and like most of the others, it is a book of short stories. It is just as beautifully written as her later ones, and shows her early power of storytelling. In this volume, which won the Canadian Governor General's Prize in 1968, each story is a gem. Some are about growing up in small-town Ontario - the mysteries of adults, the trials and worries of coming-of-age - of sex, love and work. Others are told with grown-up eyes, looking back at times gone by. There is a feeing of nostalgia in all of them, to be sure. Yet there are also universal truths at the heart.

cosyliterature's review against another edition

Go to review page

2.0

drier than a mouthful of sand

henryistrash's review

Go to review page

challenging emotional hopeful informative reflective medium-paced
  • Plot- or character-driven? A mix
  • Strong character development? It's complicated
  • Loveable characters? Yes
  • Diverse cast of characters? It's complicated
  • Flaws of characters a main focus? Yes

5.0

ljrr's review against another edition

Go to review page

dark funny reflective fast-paced
  • Plot- or character-driven? Character
  • Strong character development? Yes
  • Loveable characters? It's complicated
  • Diverse cast of characters? No
  • Flaws of characters a main focus? Yes

4.0