Take a photo of a barcode or cover
bartku 's review for:
A Visit from the Goon Squad
by Jennifer Egan
W sumie recenzent ze mnie żaden, po prostu od kiedy kupiłem Kindle, zacząłem dużo więcej czytać i powinienem zapisywać sobie przy tytułach takie adnotacje przypominające mi, co mi się w nich podobało. No więc w “A Visit from the Goon Squad” bardzo podobała mi się konstrukcja powieści jako ciągu rozdziałów-oddzielnych opowiadań, rozrzuconych w chronologii i opowiadających o różnych osobach. Widziałem to ostatnio w “Olive Kitteridge”, tyle że tam wszyscy bohaterowie byli mieszkańcami jednego miasteczka żyjącymi w jednym okresie, zaś u Egan to wszystko jest rozciągnięte - nastolatek z jednego rozdziału staje się ojcem narratorki innego, główny bohater opowieści miga nam gdzieś jako czyjś znajomy. Trzeba uważać, bo podobnie dzieje się z fabułą - niedopowiedziana historia znajduje swój epilog w innej części powieści. Do tego Jennifer Egan bawi się formą: jeden rozdział opowiedziany jest z punktu widzenia osoby zaburzonej psychicznie, w innym cała narracja zawarta jest w PowerPointowej prezentacji. Jacyś ludzie burzą się, że coś takiego dostało Pulitzera. No nie wiem.