A review by li_ya_
BLAME! Vol. 1 by Tsutomu Nihei

5.0

Blame nie jest dobrą mangą na początek przygody z gatunkiem cyberpunk, bo jest dość chaotyczna. Tak naprawdę nie do końca wiadomo co tu się dzieje, bo jest w niej naprawdę mało dialogów. Na ponad 300 stron, może na 50 są jakieś dialogi. Ale to nie jest też manga, którą czyta się stricte dla fabuły. Najważniejsza jest tutaj kreska i unikatowy sposób, w jaki Nihei buduje miasta.
Kelly, nasz główny bohater, przemierza różne kondygnacje futurystycznego miasta, wspinając się po jego różnych częściach. Ciężko to wytłumaczyć, ale przysięgam, że klimat tej mangi jest niesamowity. Kelly chce zdobyć terminal genowy (cokolwiek by to było), który od lat jest zaginiony. W tym celu przemierza poziomy miasta, pnąc się w górę i po drodze pokonując wszelkich, zmutowanych wrogów.

The point is - ludzie vs roboty