You need to sign in or sign up before continuing.
Take a photo of a barcode or cover
alice_kingsleigh 's review for:
Welcome to the Hyunam-dong Bookshop
by Hwang Bo-Reum
hopeful
inspiring
lighthearted
relaxing
medium-paced
Plot or Character Driven:
Character
Strong character development:
Yes
Loveable characters:
Yes
Diverse cast of characters:
Yes
Flaws of characters a main focus:
Yes
Pomimo tego, że książka była bardzo dobra, nie stać mnie na to, żeby dać jej więcej niż 4,5 gwiazdki. Podobała mi się jej tematyka i pokazanie postaci oraz ich historii i przemyśleń, które często prowadziły mnie do własnych rozważań na to jak patrzę na życie albo na to ile różnych perspektyw może na tym świecie być.
Czułam podczas czytania akcent koreanski w samym tworzeni zdań, nie mówiąc już o postaciach i wydarzeniach jakie ta opowieść przedstawiała.
Pomimo tego wszystkiego w żaden sposób nie potrafiłam się utożsamić z bohaterami. Atmosfera książki była kojąca i spokojna, nie pospieszajac ani nie trzymając w niepokoju. Wprowadzała w swego rodzaju melanholie i pomagała się rozluźnić. Cały czas czułam się jednak jak postronny obswerator, oglądający życie nieznajomych przez szkło. Nie wpływało na mnie w żaden sposób, a ja w każdym momencie mogłam odwrócić wzrok. Chciałam jednak wracać do tego specyficznego uczucia, więc przesłuchałam opowieści do końca.
Wydaje mi się, że nie jestem przyzwyczajona do życia bez stresu i dyskomfortu. Może to właśnie dlatego, czułam sie momentami nieswojo, jakby czegoś mi w tej książce brakowało.
Poleciłam ją już paru osobom i zamierzam polecić również innym, ale mnie samej jakoś z nią mocno nie związało. Wydaje mi się, jakby była to książka uniwersalna, która spodoba się wielu ludziom, ale dla mnie bedzie zbyt codzienna i zwyczajna. Zbyt ludzka.
Czułam podczas czytania akcent koreanski w samym tworzeni zdań, nie mówiąc już o postaciach i wydarzeniach jakie ta opowieść przedstawiała.
Pomimo tego wszystkiego w żaden sposób nie potrafiłam się utożsamić z bohaterami. Atmosfera książki była kojąca i spokojna, nie pospieszajac ani nie trzymając w niepokoju. Wprowadzała w swego rodzaju melanholie i pomagała się rozluźnić. Cały czas czułam się jednak jak postronny obswerator, oglądający życie nieznajomych przez szkło. Nie wpływało na mnie w żaden sposób, a ja w każdym momencie mogłam odwrócić wzrok. Chciałam jednak wracać do tego specyficznego uczucia, więc przesłuchałam opowieści do końca.
Wydaje mi się, że nie jestem przyzwyczajona do życia bez stresu i dyskomfortu. Może to właśnie dlatego, czułam sie momentami nieswojo, jakby czegoś mi w tej książce brakowało.
Poleciłam ją już paru osobom i zamierzam polecić również innym, ale mnie samej jakoś z nią mocno nie związało. Wydaje mi się, jakby była to książka uniwersalna, która spodoba się wielu ludziom, ale dla mnie bedzie zbyt codzienna i zwyczajna. Zbyt ludzka.