Take a photo of a barcode or cover
3,75
Miał być ulubieniec, wyszło rozczarowanie.
Dalej mogę to polecić.
Długo zastanawiałam się, co myślę o tej książce i nadal się zastanawiam. Początek podobał mi się niezwykle i nie mogłam się doczekać, by skończyć książkę i zobaczyć, jak akcja się rozwinie. Niestety, po przeczytaniu odnoszę wrażenie, że początek obiecał coś, czego końcówka powieści nie dała rady spełnić. Oczekiwałam epickiego starcia, napięcia i akcji, a dostałam umoralnianie (przy czym samo ono mi nie przeszkadzało, ale ile można?!), rozwleczenie „napięcia” i rozwinięcie akcji na dwóch stronach powieści. Gdzie to obiecane niebezpieczeństwo?
Wiele razy podczas czytania chciałam wręcz cofnąć się o wiek lub chociaż pół i nie wiedzieć, jakim stworzeniem jest Dracula, by książka mogła być jeszcze bardziej zaskakująca, obrzydliwa i kontrowersyjna. Co ciekawe, życzenie to tylko spowodowało, że jeszcze mocniej doceniłam powieść. Gdyby ten poziom utrzymał się przez całą książkę, dostałaby ona 4,5 gwiazdki. Niestety, ostatnie 80 stron jest moim zdaniem całkowicie niepotrzebne, a van Helsing mógłby się raz na jakiś czas zamknąć. To, co powiedział przez 10 stron, mogłoby się zmieścić w jednym akapicie. Rozczarowałam się, niestety, bo po pierwszych rozdziałach myślałam, że będzie to ulubieniec.
Miał być ulubieniec, wyszło rozczarowanie.
Dalej mogę to polecić.
Długo zastanawiałam się, co myślę o tej książce i nadal się zastanawiam. Początek podobał mi się niezwykle i nie mogłam się doczekać, by skończyć książkę i zobaczyć, jak akcja się rozwinie. Niestety, po przeczytaniu odnoszę wrażenie, że początek obiecał coś, czego końcówka powieści nie dała rady spełnić. Oczekiwałam epickiego starcia, napięcia i akcji, a dostałam umoralnianie (przy czym samo ono mi nie przeszkadzało, ale ile można?!), rozwleczenie „napięcia” i rozwinięcie akcji na dwóch stronach powieści. Gdzie to obiecane niebezpieczeństwo?
Wiele razy podczas czytania chciałam wręcz cofnąć się o wiek lub chociaż pół i nie wiedzieć, jakim stworzeniem jest Dracula, by książka mogła być jeszcze bardziej zaskakująca, obrzydliwa i kontrowersyjna. Co ciekawe, życzenie to tylko spowodowało, że jeszcze mocniej doceniłam powieść. Gdyby ten poziom utrzymał się przez całą książkę, dostałaby ona 4,5 gwiazdki. Niestety, ostatnie 80 stron jest moim zdaniem całkowicie niepotrzebne, a van Helsing mógłby się raz na jakiś czas zamknąć. To, co powiedział przez 10 stron, mogłoby się zmieścić w jednym akapicie. Rozczarowałam się, niestety, bo po pierwszych rozdziałach myślałam, że będzie to ulubieniec.