3.0

3,5. Początkowo cała opowieść brzmiała jak przygody Indiany Jonesa, ale jak zobaczyłam, że powstała w latach 80-tych, to zrozumiałam, że ten reportaż był pisany w innej konwencji. Fajnie się czytało, dużo informacji o kulturze ludowej w Haiti, ale w pewnym momencie książka stała się ciut przydługa. Mimo tych kompozycyjnych niedociągnięć, uważam, że warto po nią sięgnąć - czytałam ją w wakacje niczym horror.