Take a photo of a barcode or cover
I wasn't sure whether to give two stars or three. But I cried for Hayden, so in honors of him, here goes three stars.
This book was ordinary. The author seemed to has never been a teenager. Or has never met a nerd in real life. The story was interesting, and it'd got lots of potentials, but sadly, it was all wasted. The whole process was so slow at some points I wished for Sam to be a little smarter and a little less dense.
Overall, it was a good read but not the most realistic.
This book was ordinary. The author seemed to has never been a teenager. Or has never met a nerd in real life. The story was interesting, and it'd got lots of potentials, but sadly, it was all wasted. The whole process was so slow at some points I wished for Sam to be a little smarter and a little less dense.
Overall, it was a good read but not the most realistic.
This book probably gets compared to [b:Thirteen Reasons Why|1217100|Thirteen Reasons Why|Jay Asher|https://d.gr-assets.com/books/1333822506s/1217100.jpg|2588213] a lot but it seems to be doing everything in its power to be different while dealing with the same basic setup. Yes, both books deal with a teen suicide and someone listening to an audio suicide note trying to figure out why but that's about all they have in common. Playlist for the Dead tries to do everything different: a boy instead of a girl suicide, a friend instead of a love interest listening, songs instead of monologues, taking place over weeks instead of one night, actually having a resolution of feelings instead leaving off with essentially a "What next?", etc. Where Thirteen Reasons Why had spent most of the book inside the main character's head, Playlist for the Dead spends just as much if not more time out of the characters head as in; it's actually possible to get a sense of what's going on away from the suicide note/playlist. Part of that might be that while the songs are listed the lyrics are not given in the book so you have to either know the songs or look them up for yourself -- if you read without knowing them it can be hard to know just what is supposed to be being said with the song. Both main characters at times seem somewhat obtuse, to the point where you want to scream at the book, but both also manage to come to some kind of understanding of the person who committed suicide that may escape some readers. Neither is better or worse than the other, they just vary from one another.
Ughhh.. I did like this but it was also super predictable. Maybe that is whiny, but still.. Astrid? really?

Śmierć nie jest tematem, o którym lubimy mówić. Ale warto o niej wiedzieć. Nie musimy rozmawiać. Ale przeczytajcie. Przemyślcie.
Przyznaję - bałam się. Bałam się przeczytać Playlist for the dead, bo jestem wyjątkowo wrażliwa, jeżeli chodzi o podobną tematykę. Nie wiedziałam, czego się spodziewać i bałam się, że lektura okaże się tak dołująca, że będę żałować jej przeczytania.
Jednak pierwsze, co chcę zaznaczyć, to rola muzyki, która ma w tej powieści wyjątkowo istotne znaczenie. Przy każdym rozdziale znajdziemy odesłanie do konkretnego utworu i polecam, czytając dany fragment, włączyć sobie w tle daną piosenkę. Jeżeli wsłuchamy się w słowa, jeżeli poczujemy emocje zawarte w melodii - jestem pewna, że odbierzemy tę lekturę w zupełnie inny sposób, niżbyśmy czytali ją "na sucho".
Narratorem powieści stworzonej przez Michelle Falkoff jest nastoletni Sam, który pewnego dnia odwiedza swego przyjaciela Haydena. Niestety nie dane jest mu zamienić chociażby kilka słów i przeprosić za swe zachowanie z poprzedniego wieczoru. Hayden leży martwy, a po jego pokoju walają się proszki i alkohol. Oprócz tego sam znajduje na szafce pendrive z notatką "Dla Sama - posłuchaj, a zrozumiesz". Załamany chłopak obwinia się o śmierć przyjaciela, lecz postanawia spełnić jego ostatnią wolę.
Przyznam, że pomysł na tę powieść i klimat, jaki w niej panuje, wydały mi się nieco przerażające, może nawet psychodeliczne. Nie znamy wydarzeń, które doprowadziły do tragedii, Sam nie chce ich przed nami odsłonić, czujemy się więc, jakbyśmy błądzili we mgle. Sam zaczyna spotykać osoby, które dopowiadają swoje kilka zdań do całej historii, przez co jeszcze bardziej plączą nam całą sytuację, zamiast ją rozjaśnić. Jednocześnie dostarczane są nam opisy życia chłopców, retrospekcje, przez które dostrzegamy problemy obecne również w naszych szkołach - podział na grupy, różnorodność i jej niezrozumienie, prześladowanie tych "innych". I zarazem mówi nam wiele o psychice człowieka, poczuciu winy, pewnych cechach, które jedni mogą uznać za strach i ucieczkę, a inni za odwagę. To też historia o tym, jakich siebie tworzymy, pokazujemy światu, a jacy jesteśmy wewnątrz naprawdę.
Sam stopniowo w kolejnych rozdziałach przybliża najważniejsze wydarzenia, które miały miejsce w przeddzień samobójstwa Haydena, powoli zdradza tajemnice jego, jak i swoje własne i kolejne kawałki układanki zaczynają wskakiwać nam na odpowiednia miejsca.
Jest mi niezwykle ciężko mówić o tej powieści tak, by nie zdradzić szczegółów, ale kiedy się ją zakończy i pozna wszystkie tajemnice, ma się ochotę sięgnąć po nią jeszcze raz, bo patrzymy na nią z zupełnie innej perspektywy. To taki typ książki, który jest smutny, życiowy, prawdziwy, w którym autorka przygotowała dziesiątki sekretów i często ma się ochotę przerzucić na ostatnią stronę, by czym prędzej otrzymać wszystkie wyjaśnienia. I jednocześnie, gdy poznajemy prawdę o bohaterach, możemy też odkryć prawdę w swoim życiu - i to jest nieco przerażające i stanowi dobry bodziec, by trochę pomyśleć nad sobą i swoimi bliskimi. Jeżeli lubicie takie klimaty jak Sala Samobójców, Pod Kloszem, czy bardziej dojrzała wersja Charliego i tematyka śmierci i szukania jej przyczyn nie jest Wam straszna, to Playlist for the dead robi to w świetny, młodzieżowy sposób. Albo będzie dla Was przygodą fabularną, albo odkryciem drugiego dna, które przelejecie na własne życie.

http://secret-books.blogspot.com/2015/11/premiera-playlist-for-dead-michelle.html
Video: https://www.youtube.com/watch?v=S_DbsESLHGU
fast-paced
Plot or Character Driven:
Character
Strong character development:
No
Loveable characters:
No
Diverse cast of characters:
No
Flaws of characters a main focus:
Yes
terrible. horrible. i regret spending money on this. the mc was the personification of 'typical reddit guy' and the plot twist made no sense. if i could meet up w the author my only question would be, "why would u possibly write this and deem it good enough for publication"
When I read the back of the book and the first chapter, I initially thought it would be dark and slightly creepy. It surprised me how much of a light read it was. It carries a pretty positive message as well.
The description doesn't come close to describing this book. If you're on the fence about reading it or not, READ IT. It's not as condescending as most YA books tend to be and thats really refreshing. Also, good songs.
This was some basic bullshit and im tired
I enjoyed reading this book so much! It was so great and enjoyable and meaningful and just a really great story!