4.14 AVERAGE

mysterious tense medium-paced
Plot or Character Driven: Plot
Strong character development: No
Loveable characters: Yes
Diverse cast of characters: N/A
Flaws of characters a main focus: No

kept reading this in hopes i’d eventually eat it up but alas:/ …


last 10ish% and the ending were the most enjoyable parts, even though it made no sense? lol...not feeling inclined to even continue the series

Oh boy, cytując klasyka - a co to za gówno?
Mogłam się spodziewać, że nie będzie to najlepsza książka, bo poleca ją S. J. Maas, ale człowiek niby wiedział, a dalej się łudził...
No dobra, więc mamy tu problemy typu dużego i małego i każde doprowadzają mnie do szału.

1. Zbyt dziecinna dla dorosłych, zbyt drastyczna dla dzieci/ nastolatków.

Postaci są tutaj dosłownie najprostszymi archetypami: cała osobowość Kevy to bycie lekarką, dosłownie i w przenośni. Keva leczy każdego, bo taki ma kodeks i tyle. Tak samo nie ocenia zbytnio innych, tak jak nie robi tego, kiedy kogoś leczy, bo coś zrobił z własnej głupoty. Tip to golden retriever i myśli przesadnie pozytywnie, Naari to l i t e r a l n i e dobry policjant, a Jaren to "Pan Rozumiem Obie Strony Kowalski". Postaci są zbudowane na bardzo podstawowym poziomie i przez to ich interakcje wypadają conajmniej przewidywalnie, a na dodatek dostajemy, ZA KAŻDYM RAZEM, tldr tego co się dzieje i wytłumaczenie czego właśnie byliśmy świadkiem. Czytelnik jest tu zupełnie upupiany, zwłaszcza w zestawieniu z poważnymi elementami fabuły: brutalną rzeczywistością więzienia, gwałty, tortury itd. Ten dziwaczny całokształt sprawia, iż mamy wrażenie, że autorka nie ma na tyle warsztatu, żeby utrzymać elementy książki w jednej konwencji.

2. Nuda, nudaaaa
To chyba moje największe oskarżenie wobec tej książki. Są te próby i mamy to codzienne życie, plus relacje między postaciami i niby jakieś poszukiwania, bo ludzie chorują z jakiegoś podejrzanego powodu. Teoretycznie brzmi jakby działo się tu dużo, niestety nic bardziej mylnego. Bro, oni nic nie robią, te próby są tak krótkie i antyklimatyczne jak tylko się da, serio. Dajcie mojemu gekonowi napisać te rozdziały z próbami, on poluje na świerszcze bananowe, wie co to adrenalina. Próba ognia trwa dwie strony. To są te super ekscytujące próby, po których dajesz książce tytuł?????? Dosłownie po przeczytaniu rozdziału z jakąkolwiek próbą przez chwilę siedziałam i rozkładałam ręce, niczym zdziwiona biała małpka (czy co to tam jest) z popularnego gifa, bo nie mogłam uwierzyć, że aż tak można było to spaprać. Thanks, give us nothing Lynette Noni (more like nani???? Bo co to do jasnej Anielki jest????). Boringggg, next.

3. Baba cierpi na pisarską amnezję?
Tutaj trochę jak w książkach S. J. M. mam wrażenie, że autorka pisze coś w jednym rozdziale, bo super podbije emocje i wydaje jej się to dobre dla klimatu, ale potem nachodzi ją tajemnicza choroba, i zapomina co wcześniej wystukała na klawiaturze, a to trochę problematyczne, bo jeśli mamy dobrze działającą pamięć, to doskonałe zdjemy sobie sprawę, że wystąpiło pierdolenie od rzeczy. Oczywiście podam najabsurdalniejsze przykłady.
Bardzo wcześnie w książce dowiadujemy się o radzie ojca Kivy, którą jej dał, żeby jako lekarz potrzeby rannych stawiać nad swoje, zapominamy o "martwy ratownik, to zły ratownik". No i gdyby w tym magicznym świecie to działało inaczej, bo to magiczny świat, to nie byłoby tragedii, ale dosłownie mamy dokładnie opisany moment kiedy stawia ojca nad siebie i on jej mówi, żeby nigdy więcej tego nie robiła dla NIKOGO!! Czy to nie jest przypadkiem dokładna odwrotność jego wcześniejszych porad?? Ale oczywiście to tylko moja pamiętliwość... Szkoda, że nie pamiętam o wyciąganiu prania tak dobrze jak o błędach logicznych w randomowej książce...
Wybitnie zirytował mnie też fakt, że więzienie od początku jest opisywane jako bardzo brutalne, no krzywo się popatrzysz na strażnika i już cię nie ma, synek. Keva bardzo się pilnuje i kiedy wyznaczają jej nową straż bardzo długo zajmuje jej przyzwyczajenie się do zwykłych codziennych rozmów bez obawy, że nagle zrobią jej coś złego. Co więcej, nasza główna bohaterka to JEDYNY lekarz w Zalindovie, więc na każdym kroku dostajemy info, że no, jest tam najgorzej na świecie. Pani od polskiego ci mówi, że Dante opisywał piekło, a ja dodaję, że Lynette Noni też bardzo się starała. No więc proszę mi wytłumaczyć dlaczego nadzorca więzienny, dla którego szpieguje Keva (żeby mieć choć trochę łatwiejsze życie w więzieniu), nie zabije od razu Cresty, mimo że doskonale zdaje sobie sprawę, że przewodzi buntowi w Zalindovie, bo jak sam twierdzi "Nie mają jej jak tego udowodnić". Mordo, komu ty to będziesz udowadniał?? Ludzie tam gwałcą innych, zabijają ich bez większego powodu, a ty nie chcesz się pozbyć twojego największego problemu, bo nie masz rzeczowych dowodów?? Masz świadka, to ci powinno w zupełności wystarczyć jeśli ktoś się przyczepi (nikt się nigdy nie przyczepia btw), zwłaszcza, że jako strażnik więzienia możesz przeprowadzać masowe egzekucje i nikt okiem mnie mrugnie! Nie, w tym jedynym przypadku chłop zamienia się w Annę Marię Wesołowską i budzi się w nim nagle moralność, co za wzruszająca chwila.

Podsumowując, nudy, ale nie było aż tak tragicznie językowo, więc nie daję jednej gwiazdki (choć bardzo długo się nad tym zastanawiałam!). Najchętniej dałabym 1.75, ale zawyżę do dwóch, autorka z pewnością to doceni.

EDIT: Jednak daję jedną gwiazdkę, bo było to bardzo podłe.
adventurous dark emotional medium-paced
Plot or Character Driven: A mix
Strong character development: Yes
Loveable characters: Yes
Diverse cast of characters: Yes
Flaws of characters a main focus: No
adventurous fast-paced
Plot or Character Driven: Character
Strong character development: Yes
Loveable characters: Yes
Diverse cast of characters: Yes
Flaws of characters a main focus: No

This was one of the best young adult novels I've read in a while! It was a little more mature which really worked for me and was pretty much essential given the setting. I thought the prison setting and all the darkness that came with that was well written and I was intrigued from the very beginning.

In particular, I think the stakes in this story were handled perfectly. They were high, directly connected to the characters' goals, and while there were a few unconnected plot lines going on, they all affected each other in really significant ways and then came together in the end in a really satisfying way. The whole way through, I was excited to read the next chapter and find out how Kiva got through her next obstacle.

The twists in this novel blew my MIND. They made so much sense and I couldn't believe I didn't guess them EXCEPT for that one at the very end. Maybe it's just me but it felt completely out of nowhere and just slapped on for fun at the end. Idk. It didn't ruin anything though and definitely got me excited for the next book (although it's suddenly out on loan at my library after sitting there waiting for me for WEEKS. I'm so mad).

A couple of things that did bother me: that fricking note that she kept repeating in italics, sometimes multiple times in one chapter. Like oh my god, shut up, we get it. Also, Tipp's stutter. I feel like there are better ways to write a character with a stutter without making their dialogue distracting and hard to read, particularly because t-t-t-this is n-n-n-ot how people w-w-w-with stutters say every sentence ever. It fluctuates depending on a range of factors and does not exclusively affect the first consonant of every few words. I don't personally have a stutter, but surely everyone knows these things?

Overall, still a really enjoyable and well-paced read. I wouldn't read this just for the romance, while well written and integrated with the main plot, the focus is very much elsewhere.
adventurous emotional inspiring medium-paced
Plot or Character Driven: A mix
Strong character development: Yes
Loveable characters: Yes
Diverse cast of characters: Yes
Flaws of characters a main focus: No
mysterious fast-paced
Plot or Character Driven: Character
Strong character development: No
Loveable characters: No
Diverse cast of characters: No
Flaws of characters a main focus: No

Oké, ik vond het verhaal wat langzaam opgang komen. Een beetje saai en langdradig misschien..Toen de proeven eenmaal begonnen werd het spannender en werd ik echt in dit boek meegesleurd. De vriendschappen die ontstonden waren mooi, inspirerend en liefdevol.
Maar het einde verraste mij COMPLEET! Hallo plottwist en HALLO cliffhanger! Ik snap de hype nu helemaal. Ik ben inmiddels ook helemaal gehyped over dit boek!
Deel twee is gepre-orderd en ik kan echt niet wachten!

Volledige recensie volgt snel op www.lovethesmellofbooks.nl
kreadtin's profile picture

kreadtin's review against another edition

DID NOT FINISH: 30%

There wasn’t much wrong with this one I just wasn’t in the mood for it. A little boring and predictable plot so far. I’ll maybe try again later.